HomeDezinformacjaNajnowsze

„Chcą urwać kawałek”:.. kto komu?

Tak jak w Polsce straszą Polaków Ukrainą i Ukraińcami, tak w Ukrainie straszą Polską i Polakami. na przykład tym, że ci nie są lepsi od Rosji i chcą zabrać...

Rosyjska „oferta pokoju”: bez NATO, bez Amerykanów, bez suwerenności
Donald Tusk: Wygląda mi to nawet nie na błąd, ale na jakąś złą wolę
„Matrioszka” znów atakuje. Tym razem podszywa się pod NewsGuard

Uważam, że Polska będzie największym beneficjentem ewentualnej odbudowy Ukrainy, bo po prostu ze względów i historycznych, i językowych i geograficznych dla wielu inwestorów z Zachodu Polska będzie tą bezpieczną bazą do inwestowania w Ukrainie. Polska bierze aktywny udział w konferencjach na rzecz odbudowy Ukrainy.

Być może następna będzie w naszym kraju. Naszym atutem będzie też diaspora ukraińska w Polsce. Powinniśmy już budować podstawy do tej współpracy. Jest też szereg polskich firm działających nadal w Ukrainie mimo wojny. Przykładem jest firma Barlinek, która odbudowuje swoją fabrykę po rosyjskim uderzeniu.

Przemysłem, z którego możemy czerpać wzajemnie korzyści jest oczywiście przemysł obronny. Są takie typy sprzętu, których Ukraina pilnie potrzebuje i chce z go Polski. Ukraina za to wypracowała najlepszy po stronie wolnego świata przemysł dronowy.

My z kolei w tej branży potrzebujemy doszlusować do tego poziomu zaawansowania, który Ukraina osiągnęła w wojnie z Rosją. To znaczy możliwość powstrzymywania konwencjonalnej ofensywy przy pomocy milionów dronów.

To fragment wywiadu ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dla „Faktu

Czy można coś  z tej wypowiedzi wyczytać, poza tym co jest napisane, jakąś złą intencję, podstęp? Polskie „ukryte pragnienie”?. Niby nie, ale…ale jednak można. Trzeba być tylko „rosyjskim ekspertem”.

I taki rosyjski politolog Władimir Skaczko w komentarzu dla rosyjskiego portalu VFocus Mail ocenił, co „może kryć się” za słowami polskiego ministra. A może „ukryte pragnienie” Polski, by przejąć część ukraińskiego terytorium.

„Polska zawsze chciała zabrać sobie prawobrzeżną część terytorium, która kiedyś nazywała się Kresy Wschodnie. Później chcieli odzyskać Galicję i Wołyń – pięć obwodów zachodniej Ukrainy, które także kiedyś należały do Polski. Oni nadal tego chcą, ale Warszawa zawsze podkreślała główny problem – na tych terenach praktycznie nie ma ludności polskiej. W najlepszym razie chcieliby otrzymać jakąś rekompensatę” – powiedział Władimir Skaczko.

W rosyjskiej przestrzeni medialnej ostatnio coraz częściej można znaleźć takie kłamstwa. Cel? Wzbudzić nieufność i strach przed Polską.Wmówić, że Polska ma złe intencje wobec Ukrainy.

Bo Rosja nie się niczego bardziej niż tego, że „Kijów i Warszawa to wspólna sprawa”.

Patrząc jednak na sukcesy rosyjskiej propagandy nad Wisłą warto zapytać: Kijów-Warszawa: nadal wspólna sprawa?

Хотят урвать кусочек: эксперт сказал, что скрывается за словами главы МИД Польши об Украине

oprac. ih

 

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0