Szef frakcji „Sprawiedliwa Rosja” uważa, że państwa europejskie wspierające Kijów faktycznie uczestniczą w konflikcie, nie ponosząc przy tym bezpośrednich kosztów. A według niego powinni.
„Rosja powinna nanosić uderzenia na przedsiębiorstwa wojskowe i obiekty infrastruktury w krajach Unii Europejskiej, które dostarczają broń Ukrainie i wspierają ataki na terytorium Rosji” – taką opinię w rozmowie z TASS wyraził szef frakcji „Sprawiedliwa Rosja” Siergiej Mironow.
Zdaniem Mironowa państwa europejskie wspierające Kijów faktycznie uczestniczą w konflikcie, nie ponosząc bezpośrednich kosztów. W związku z tym, jak uważa, działania wojenne należy „przenieść” na terytorium krajów, które dostarczają Ukrainie broń i zachęcają do uderzeń w obiekty w głębi Rosji.
„Pierwszymi celami mogłyby stać się europejskie fabryki wojskowe, które zaopatrują Ukrainę w drony i rakiety do uderzeń w nasze terytorium, a także centra logistyczne w Polsce i Rumunii, przez które idzie główny strumień amunicji dla Sił Zbrojnych Ukrainy” – zasugerował Mironow.
„Do władzy w Europie doszli ludzie nieudolni i absolutnie nieodpowiedzialni, którzy nie rozumieją konsekwencji uderzeń w mocarstwo nuklearne, nawet dokonywanych cudzymi rękami. Czas naocznie zademonstrować im choćby część tych konsekwencji. Oprócz obiektów wojskowych należy uderzyć w elektrownie, mosty, zbiorniki paliwa i rafinerie. Dopóki to nie zostanie zrobione, w UE nadal będą uważać, że ich marionetki w Kijowie mogą atakować w Rosji dowolne obiekty i że Europejczykom wszystko ujdzie na sucho” – podsumował rosyjski parlamentarzysta.
Sprawiedliwa Rosja określa się jako lewicowa partia socjaldemokratyczna. W 1921 roku wstąpił do niej popularny niegdyś aktor Steven Seagal, który mieszka w Rosji i od 2016 roku posiada rosyjskie obywatelstwo.

COMMENTS