HomeMonitoring mediów zagranicznych

Rosja albo śmierć

Mieszkańcy Europy nie przedstawiają dla żadnej wartości.Są tylko potencjalnym „celem do usunięcia”. Europy nie trzeba podbijać, lw razie potrzeby wystarczy ją wyludnić.

Marszałek ostrzega: dezinformacja zmienia nasze umysły i serca
Włoska gazeta powiela rosyjskie kłamstwa
Kręcą bat na hejterów, oszustów i rosyjskie trolle

Po pierwsze Europie Zachodniej nic nie grozi ze strony Rosji. Dlaczego? Bo jest słabsza militarnie niż ZSRR, a ten przecież nie zdecydował się na atak.

„Przecież wtedy dywizje radzieckie miały do kanału La Manche tylko 580 km, a teraz – ponad 2000 km. Stosunek sił w lotnictwie, czołgach i systemach artyleryjskich również zmienił się na korzyść NATO…Mimo to zachodniemu laikowi politycy i dziennikarze wmawiają, że wojna z FR już trwa, a Rosjanie lada chwila wkroczą do Niemiec i Francji” – czytamy w tekście Aleksandra Szirokorada, rosyjskiego publicysty, popularyzatora historii wojskowości i autora licznych książek o tematyce militarnej.

Tekst ma dość szokujący tytuł: „Europa ma luksusowy wybór – bolesna śmierć albo przyjaźń z Rosją” a jeszcze bardziej podtytuł:

„Rosja nie ma potrzeby podbijania krajów NATO, ale uczynienie ich wyludnionymi nie stanowi żadnego problemu”.

Po drugie Polska nie jest częścią Zachodu, ale może Rosja powinna to zmienić i jednak uznać, że jest. I w ten sposób nas uspokoić? Po trzecie wreszcie NATO ma dzisiaj do wybory trzy drogi:

1. Zawarcie trwałego pokoju z Rosją, którego warunkiem jest przyłączenie do Rosji obwodów ługańskiego, donieckiego, chersońskiego i zaporoskiego.

2. Alternatywą jest zawieszenie broni wzdłuż linii Dniepru. „Wszystkie tamy, włączając Kijowską i Dnieproges, muszą zostać wysadzone, w wyniku czego po obu brzegach powstaną ogromne bagna. Po tym forsowanie Dniepru stanie się praktycznie niemożliwe.” – podkreśla Szirokorad. Co oczywiste, ma to zabezpieczyć…Rosję przed atakiem „ukraińskich nacjonalistów.

„Jeśli UE nie chce trwałego pokoju, niech Dniepr stanie się barierą między Rosją a Europą. FR obejdzie się bez handlu z UE, a „żelazna kurtyna” na Dnieprze uwolni naszą ludność od obłędnych idei Zachodu – małżeństw jednopłciowych, zmiany płci i innych liberalnych wykrętów” – proponuje rosyjski politolog.

3. Trzecia droga to: „Wysłanie rakiet Tomahawk i wojsk NATO na Ukrainę. Prowadzi ona do wojny jądrowej. Pytanie brzmi: do jakiej – totalnej czy lokalnej?” – zastanawia się Rosjanin.

I podsumowuje: „Obecnie w krajach NATO ruszyła masowa budowa schronów przeciwatomowych. Czy nie pora wyjaśnić tutejszym laikom, że wszystkie te schrony w przypadku wojny jądrowej jedynie przedłużą ich agonię? I niech się zastanowią, czy wspieranie kijowskich złodziei jest warte ich własnej, bolesnej śmierci.”

Straszenie wojną totalna to nowy element rosyjskiej propagandy, ale przecież to nic innego jak tylko realizacja testamentu Piotra I sprzed 200 lat.

„Zastałem Rosję strumyczkiem, pozostawię ją rzeką; jeśli moi następcy rozumnie poprowadzą losy Rosji, uczynią z tego wielki ocean, którego wody zaleją całą Europę, bez względu na przeszkody ludzi, którzy będą się starali wstrzymać ten zalew” – pisał car zwany przez Rosjan Wielkim.

oprac. Igor Hrywna

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: