To nie „Ukraińcy”, ale „polscy partyzanci”

Michał Fedorowicz z kolektywu analitycznego Res Futura uważa, że: „Nie posiadamy żadnych skutecznych narzędzi, które są w stanie nawet nie być do przodu, ale nawiązać jakiekolwiek starcie informacyjne z Federacją Rosyjską.” — Potrzebujemy komunikacji strategicznej, która ochroni część obywateli od dezinformacji, a tak naprawdę od paniki — podkreśla w rozmowie w TOK FM.